Kontakt O mnie Współpraca Portfolio
_4186025-001 modified

O mnie

… wachlarz kolorowej iluzji, w świecie mrocznej rewolucji …

 

Skąd się wzięła Owucea ? Z literowania. Ot i cała filozofia.

Lubię narzekać to swoiste hobby, jakim zajmuję się od dość długiego czasu. Ludzie lepiej Cię słuchają, kiedy narzekasz, bo zawsze ktoś wtrąci swoje trzy grosze racji, że jednak nie masz na co narzekać, potem sam zaczyna narzekać i tak tworzy się błędne koło narzekania. Malkontenci Górą.

Nauczyłam się, żeby zawsze mieć swoje zdanie. Nie ważne czy w sprawie polityki i religii czy wyboru wykładziny. Fakt posiadania własnego zdania czyni nas jednostkami wyjątkowymi. Życie masz jedno i albo przeżyjesz je po swojemu i tak jak chcesz albo bardzo szybko znajdzie się banda, które narzuci Ci swoje zdanie i staniesz się bezbronną marionetką w rękach głupich ludzi.

Nie lubię gotować. I sprzątać. Nie lubię się opalać i jeździć nad morze. Nie lubię jeździć komunikacją miejską. Nie lubię koloru żółtego. Nie lubię jak facet jest ogolony. Nie lubię rzepaku. Nie lubię odgłosu odkurzacza. Zegarków z kukułką. Małych dzieci. Słońca. Deszczu. Lata. Żonkili. Matematyki…w sumie nie lubię tak ogromnej ilości rzeczy, że chyba szkoda o tym mówić.

Zamierzam się edukować. Tak to ważne. Wypada o tym napisać. Ambicja (kiedyś uważana za grzech teraz za cnotę o ironio) prowadzi mnie po tak cholernie krętych ścieżkach losu, że czasami sama za nią nie nadążam i po prostu idę. Idę przed siebie. Nie przeszkadza mi to jednak podążając za losem i trzymając go za rękę głośno drzeć pysk, że przecież nic nie dzieje się bez przyczyny.

Pisać lubię. I zdjęcia robić. Na równi w sumie. Nie wiem, co bardziej a co mniej. Grafomańsko wyrażam to, co uważam i zazwyczaj to, jak kto mnie obiera dochodzi do mnie po czasie. Tak. Stosuje skróty mocno myślowe, wmawiając sobie, że przecież każdy musi i ma obowiązek mnie zrozumieć (Ja lubię banany każdy lubi banany…ty egoisto!). Zdjęcia robię z pasji. Czasami coś wskoczy mi do głowy i musze to zrealizować. Sesja trwająca 15 minut pokazuje, co akurat mam w głowie. Zazwyczaj wychodzi mi to dobrze. A przynajmniej tak mówią.

Otaczam się tym, co jest mi potrzebne. Książkami. Wszelakimi. Kocham książki. Wynika to z prostego faktu, że lubię wiedzieć. Niewiedza mnie denerwuje. A niestety należę do tego typu ludzi, którzy o pomoc proszą w ostateczności, kiedy zawiłe meandry mojego umysłu doprowadzają mnie do drzwi z napisem „No chyba jednak nie wiesz”. Wiecie, jakie to frustrujące?

Ponoć jestem perfekcjonistką. Co wydaje się dziwne, bo tylko w bałaganie potrafię się odnaleźć. Jednak inna czcionka w mailu w miejscu, w którym nie powinno jej być, czy lekko przesunięta książka na półce doprowadzają mnie do napadów obsesyjno kompulsywnych. Myję ręce miliard razy dziennie…i nie…nie zarazki. Taki nawyk. Jednak to ważne, dlatego się tu o tym produkuje.

Spokój odnajduje na Śląsku. Eternia. Moja prywatna. Kocham tam być. To taki skrawek polski gdzie wiesz, że jesteś u siebie. Niesamowite przeżycie.

Nałogowo palę papierosy. Odstresowuje mnie to, kiedy przekładam między palcami zawinięty w bibułkę tytoń. I nie mam ulubionych papierosów. Miętowych tylko nie lubię bo śmierdzą.

Kocham internet. Tak przyznaje się do tego. Nie wyobrażam sobie bez niego świata. (Nie mam pojęcia, co robiłam jak go nie było).

Nie jadam innego mięsa niż kurczak. Nie ze względów ideowych. Po prostu nie odpowiada mi smak innego mięsa. Chociaż tak sobie myślę, że dziczyzny nie jem z względów ideowych. Jakoś trudno byłoby mi zjeść coś co jest słodkie … (proces myślowy … wizja dzika ) … nie jednak dziczyzny nie jadam też bo nie odpowiada mi ten smak.

 

W zasadzie jestem całkiem normalna i zwykła. I na imię mam Iza.